06
Lis
2016

ROZSTANIA OSTATECZNE….

Śmierci bliskich, prędzej czy później, doświadcza każdy z nas. Każdy z nas także inaczej przeżywa żałobę. Pewne jej etapy są jednak stałe i charakterystyczne. Elizabeth Kubler-Ross opisała pięć stadiów żałoby:

  1. Zaprzeczenie – etap pierwszy, który jest swoistym mechanizmem obronnym, mającym wspomagać nas w pierwszym okresie po stracie bliskich. Ponieważ bardzo często jest to czas szoku i kompletnego niedowierzania w to, co się wydarzyło, natura broni nas przed tym, co trudne do zniesienia. Zaprzeczenie może objawiać się w formie negowania faktów, emocjonalnego odcięcia czy wypierania wydarzeń.
  2. Gniew – ten etap występuje, ponieważ nie zgadzamy się na obecną sytuację, nie chcemy przyjąć do wiadomości, że jest ona prawdziwa. Nasza wściekłość odbija się na osobach będących blisko, które w tej sytuacji towarzyszą i nam ją objaśniają. Często gniew wyrażany jest także wobec losu czy Boga, dominują takie uczucia jak poczucie ogromnego zawodu i bycia oszukanym.
  3. Targowanie się – kolejne stadium żałoby obejmuje próby “przywrócenia do życia “ osoby utraconej. Jest to czas pełen sprzeczności, odczuwania skrajnych i przeciwstawnych emocji, często poczucia winy. To także okres zadawania sobie pytań czy zostało zrobione wszystko co powinno się zrobić, czy coś można było zrobić inaczej, okres zadawania pytań Bogu i losowi dlaczego i po co tak się stało.
  4. Depresja – w procesie przeżywania żałoby ta faza jest czasem, gdzie dociera do nas i zaczynamy rozumieć, że sytuacja, która się wydarzyła jest nieodwracalna, w związku z czym dochodzi do załamania. Charakterystyczne dla tego okresu jest poczucie przytłoczenia, nieradzenia sobie z ciężarem przeżyć, wycofanie, apatia, także stan ciągłego zmęczenia i senności oraz jednocześnie problemy ze snem. Dominują trudne emocje żalu, złości, może pojawić się potrzeba odsunięcia się od nich za pomocą alkoholu czy innych używek.
  5. Akceptacja – jest ostatnim etapem żałoby. To stadium, które daje względny spokój i osadzenie w nowej sytuacji. Pogodzenie się ze stratą daje pewien komfort i umożliwia powrót do „normalnego” życia, jesteśmy w stanie i mamy motywację do działania. Co ciekawe, faza ta pojawia się niemal niezauważalnie, w pewnym momencie po prostu czujemy się lepiej, mimo, że wcześniej wydawało się nam, że ten moment nie nastąpi. Akceptacja nie oznacza, że z powrotem odczuwamy w dużym natężeniu radość czy inne pozytywne emocje, jest natomiast dobrym znakiem na przyszłość.

Przeżywanie żałoby jest jak widać procesem, często długotrwałym. Co pomaga w czasie jego trwania? Tak jak ludzie są różni, tak każdy znajdzie pociechę i pomoc w innych czynnościach. Dla jednych będą to częste rozmowy o bliskim zmarłym, dla innych samotne wspominanie go. Niektórym ulgę da celebrowanie wspólnych rocznic, ważnych wydarzeń, innym odcięcie się od przeżywania ich. Osobom wierzącym pomaga modlitwa i wiara w spotkanie, kiedy nadejdzie kres ich ziemskiego życia. Na pewno dla wielu sprzymierzeńcem w tym trudnym okresie jest czas. Żałobę bowiem trzeba po prostu przeżyć. Jest to niewątpliwie niezwykle trudne, jednak bez tego nie możemy tak naprawdę pożegnać się z bliskimi i zacząć życia już bez nich. Dobrze pamiętać o starej prawdzie, że ci, którzy odeszli będą na zawsze żyć w naszej pamięci, najbardziej w dobrych i ciepłych wspomnieniach. Skupmy się jednocześnie na tych, których kochamy, a którzy są nadal z nami. Przemijanie jest bowiem nieodwracalnie wpisane w nasze życie, warto więc pamiętać, że dobrze przeżyty czas z bliskimi może sprawić, że łagodniej przejdziemy później ten trudny czas.

Napisane przez Marta Łusakowska

Źródło – http://magazyntuiteraz.pl/rozstania-ostateczne/

b1799842234f28f76a9b6c6e824c8a0f

 

Czytaj więcej ...
Czytaj mniej ...