28
Lut
2016

WARTOŚĆ WŁASNA….

 

  1. Co to jest poczucie własnej wartości?

W literaturze psychologicznej funkcjonuje wiele terminów-substytutów stosowanych zamiennie: obraz siebie, samoocena, poczucie wartości. Poczucie własnej wartości to jeden z najważniejszych wyznaczników osobowości. Można zdefiniować je jako postawę wobec samego siebie. Każda postawa składa się z trzech komponentów, podobnie rzecz się ma w odniesieniu do poczucia własnej wartości. Wymienia się zatem:

  • komponent intelektualny – inaczej samoocena, samoopis, odpowiedź na pytanie: „Jaki jestem?”, przekonania na swój temat i negatywny lub pozytywny sposób wartościowania własnych cech i zachowań („Jaki chciałbym być?”);
  • komponent emocjonalny – stopień samoakceptacji lub samoodtrącenia uczucia, jakie do siebie żywisz, odpowiedź na pytania: „Czy lubię siebie samego? Czy uważam, że zasługuję na miłość? Czy się nienawidzę?”;
  • komponent behawioralny – zachowania wobec siebie, sposób, w jaki się traktujesz. Zwykle manifestuje się w poziomie i zakresie zaspokojenia własnych potrzeb, poziomie asertywności w relacjach z innymi, tendencjach samorealizacyjnych, stosowanych sposobach autoprezentacji oraz reakcjach na niepowodzenia i stresy.

2. Rodzaje samooceny

Samoocena jest najlepiej zbadanym składnikiem poczucia własnej wartości. Jeżeli weźmie się pod uwagę charakter opinii na własny temat, czyli to, czy myślimy o sobie w sposób pozytywny, czy raczej negatywny, wyróżnia się samoocenę niską lub wysoką. Jeśli chodzi natomiast o trafność sądów na temat własnej osoby, można mówić o samoocenie zawyżonej (kiedy przecenimy swoje zdolności), zaniżonej (kiedy mamy tendencję do niedoceniania swoich możliwości i sukcesów) oraz adekwatnej (kiedy ocena naszych talentów ma rzeczywiste odzwierciedlenie w efektach pracy).

O tym, czy się lubimy, czy nienawidzimy, decyduje emocjonalny komponent poczucia własnej wartości, czyli samoakceptacja. Postawa wobec własnej osoby manifestuje się w zachowaniu. Jeżeli uważasz się za osobę gorszą od innych i mało wartościową, często podejmujesz działania ograniczające i destrukcyjne, czasem nawet autoagresyjne, a przede wszystkim – nie wierząc we własne możliwości – nie podejmujesz wyzwań, wysiłku, rezygnujesz ze szczęścia i utwierdzasz się w poczuciu beznadziejności.

3. Z czego wynika niskie poczucie wartości?

Osoby z zaniżoną samooceną w kontaktach z innymi pozwalają się wykorzystywać, nie bronią swoich praw, a potrzeby innych przedkładają nad własne. Niskie poczucie własnej wartości jest źródłem dyskomfortu i bólu, dlatego czasem osoby takie starają się ukryć prawdziwy stan rzeczy nawet przed samym sobą – maskują niską samoocenę, przesadnie podkreślając własną moc albo skierowując swoją wrogość i frustrację na innych. Swoje braki kompensują agresją zarozumialstwem czy arogancją.

Nieadekwatna i niska samoocena może wynikać z niedostatecznego samopoznania (braku wglądu w siebie, braku autoanalizy własnych zachowań, niedoceniania własnych zalet), ale też z nagromadzenia niekoniecznie prawdziwych (obiektywnych) komunikatów, jakie człowiek otrzymywał w przeszłości od tzw. osób znaczących – rodziców, nauczycieli, przełożonych itp.

Inne źródło zaniżonej samooceny to zbyt wysokie standardy ocenienia własnej osoby. Psychologowie wyróżniają trzy rodzaje ocen związanych ze schematem „Ja”:

  • Ja realne – rzeczywiste informacje na własny temat (umiejętności, wiedza, zdolności, cechy itp.); odpowiedź na pytanie: „Jaki jestem?”;
  • Ja idealne – zawiera pragnienia, nadzieje, aspiracje, życzenia co do własnej osoby; odpowiedź na pytanie: „Jaki chciałbym być?”;
  • Ja powinnościowe – zawiera przekonania o obowiązkach, powinnościach i obligacjach; odpowiedź na pytanie: „Jaki powinienem być?”.

Badania dowodzą, że rozbieżność między Ja realnym a Ja idealnym prowadzi do przeżywania emocji, składających się na syndrom depresyjny, jak smutek, rozczarowanie, apatia. Natomiast rozbieżność między Ja realnym a Ja powinnościowym powoduje tzw. syndrom agitacji, czyli silne uczucia, jak niepokój, strach, poczucie winy i wstyd.

4. Przejawy zaniżonego poczucia własnej wartości

Niska samoocena działa na zasadzie błędnego koła: negatywne myśli na swój temat – niewiara we własne możliwości – wkładanie mniejszych wysiłków w wykonanie zadania – słabe efekty pracy – przekonanie o własnej bezwartościowości – niska samoocena. Często osoby z zaniżoną samooceną stosują strategię samoutrudniania, która chroni ich przed złym samopoczuciem po odniesieniu porażki. Roztaczają wizję szeregu przeszkód i trudności na drodze do sukcesu, by w ten sposób nieco usprawiedliwić swoje niepowodzenie i zachować resztki poczucia godności.

Czym charakteryzują się osoby z zaniżoną samooceną? Oto kilka przykładów zachowań:

  • unikanie ambitnych celów lub stawianie zadań nierealistycznych powyżej swoich możliwości;
  • wycofywanie się z nowych zadań („To nie dla mnie”, „To na pewno się nie uda”);
  • nieśmiałość i unikanie wystąpień na forum publicznym;
  • niepewność, potrzeba ciągłego potwierdzania prawidłowości wykonania zadań przez autorytety, np. szefów, rodziców;
  • przypisywanie sobie winy za porażki, a dopatrywanie się przyczyn sukcesu w czynnikach zewnętrznych („Miałem szczęście”, „Ale fart”);
  • generalizowanie pojedynczego niepowodzenia na wszystkie działania i cechy osobowości („Jestem do niczego”, „Jestem beznadziejny i głupi”, „Niczego nie potrafię dobrze zrobić”);
  • wycofywanie się z działania po pierwszej trudności;
  • silne reakcje emocjonalne na krytykę;
  • zaprzeczanie słusznym komplementom („Coś ty, to stary łach, a nie żadna ładna sukienka”);
  • podejrzliwość wobec ludzi, nieufność wobec ich intencji i niewiara w bezinteresowność;
  • nadmierna koncentracja na własnych błędach, słabościach, porażkach i wadach;
  • niedocenianie własnych zalet, umiejętności i talentów;
  • niekorzystne porównywanie się z innymi („Basia jest ode mnie lepsza, ładniejsza, mądrzejsza”);
  • przejawianie wysokiej potrzeby akceptacji, pochwał i uznania ze strony innych, tzw. „głód miłości”;
  • ignorowanie własnych potrzeb;
  • brak tendencji samorealizacyjnych, minimalistyczna postawa wobec życia;
  • tendencja do samotności i zamykania się w sobie, unikanie kontaktów towarzyskich;
  • nieasertywność.

5. Od czego zależy poczucie własnej wartości?

Poczucie własnej wartości kształtuje się już we wczesnym dzieciństwie. Jest to proces, który trwa przez całe życie. Wśród źródeł kształtowania się poczucia własnej wartości wymienia się:

  • innych ludzi – komunikaty werbalne i niewerbalne od rodziców, rówieśników, przyjaciół i innych osób znaczących;
  • porównania społeczne – inni stanowią punkt odniesienia do wartościowania siebie;
  • bilans osiągnięć i porażek – zwykle porażka rodzi poczucie niezadowolenia, a sukces powoduje wzrost samooceny;
  • aktywność własną – praca nad sobą, działania powodujące zmiany w zakresie stosunku do siebie.

6. Filary poczucia własnej wartości

Istotą stabilnej samooceny jest umiejętność obdarzenia się bezwarunkową miłością, czyli akceptowania siebie za swoją niepowtarzalność, uniezależnienie tej akceptacji od tego, czy coś się nam uda, czy osiągnie się sukces, czy jest się kochanym. Bezwarunkowa samoakceptacja nie oznacza absolutnego samozadowolenia, ale ułatwia przyznanie się do błędu, wybaczenie sobie pomyłek. Kochając siebie, nie musisz w przypadku porażki szukać winy w innych ludziach czy okolicznościach. Takie podejście umożliwia dalszy rozwój. Ale jak wyzbyć się lęku, stać się człowiekiem autonomicznym, wewnątrzsterownym i rozwijającym się?

Nathaniel Branden, psychoterapeuta i pisarz, wymienia 6 filarów poczucia własnej wartości, których rozwijanie przyczynia się do wzmocnienia samooceny. Są to:

  • świadome życie – chęć poznania świata, aktywność poznawcza, gotowość do ciągłego uczenia się i zmiany poglądów, akceptacja tego, czego zmienić nie można oraz dążenie do samopoznania, czyli analizy własnych wad i zalet, kontakt ze swoimi emocjami, potrzebami, wartościami i aspiracjami;
  • praktyka samoakceptacji – bycie swoim przyjacielem, troszczenie się o siebie, dbanie o zaspokojenie własnych potrzeb, współczucie sobie, dawanie sobie samemu wsparcia;
  • praktyka odpowiedzialności – poczucie kontroli nad własnym życiem, chęć podejmowania decyzji i liczenia się z ich konsekwencjami;
  • praktyka asertywności – dbanie o własne prawa i potrzeby, umiejętność wyrażania siebie bez krzywdzenia innych;
  • praktyka życia celowego – umiejętność określania i realizacji priorytetów zgodnie z własnymi potrzebami i marzeniami;
  • integralność osobista – życie w zgodzie z samym sobą, z własnymi przekonaniami, wartościami i normami oraz rozwój życia duchowego.

Trzeba pamiętać, że nieadekwatna samoocena może wynikać z niedostatecznego samopoznania i stanowić źródło bólu. Paradoksalnie, osoba o wysokim poczuciu własnej wartości nie wywyższa się nad innymi. To osoby wykazujące niedostatki w zakresie samooceny kompensują sobie braki agresją i dominacją.

Rób to, co kochasz i co sprawia ci przyjemność, uwierz w siebie i we własne możliwości, doceń własne zalety, dąż do wyznaczonych celów i otaczaj się pozytywnymi ludźmi, a na pewno wzmocnisz poczucie własnej wartości i uwierzysz, że świat jest kolorowy, a ty również zasługujesz na sukces i szczęście.

7. Znaczenie poczucia własnej wartości w życiu człowieka

Jak podnieść poczucie własnej wartości? Jak wzmocnić samoocenę? Jak być zadowolonym z siebie? Te pytania zadaje sobie wielu ludzi. Poczucie własnej wartości to gwarancja czerpania radości z życia. Wysoka samoocena wiąże się z pewnością siebie, wiarą we własne możliwości, poczuciem kontroli nad własnym życiem i przekonaniem, że jest się w stanie wiele osiągnąć. Wysokie poczucie własnej wartości sprzyja odnoszeniu sukcesów.

Poczucie własnej wartości ma niezwykle istotny wpływ na różne obszary funkcjonowania człowieka. Z zaburzeń w zakresie samooceny wynikają m.in.: neurotyczność, depresja, nieefektywne relacje społeczne, trudności w osiągnięciu autonomii i tożsamości, skłonności do agresji i autoagresji, niemożność rozwinięcia swojego potencjału i osiągnięcia celów życiowych.

W literaturze, mediach i prasie podkreśla się doniosłą rolę wysokiej i stabilnej samooceny. Wskazuje się na jej znaczenie dla czerpania satysfakcji z życia oraz twórczych pomysłów. Ludzie często zastanawiają się, jak wzmocnić poczucie własnej wartości. Co zmienić? Jak udoskonalić swoje umiejętności, cechy charakteru, wygląd zewnętrzny? Ćwiczenia wzmacniające poczucie własnej wartości prezentowane w telewizji czy specjalistycznych poradnikach pozwalają docenić własny potencjał i wyjątkowość.

8. Jak budować poczucie własnej wartości?

Psychologowie zwracają uwagę na przyczynową rolę samooceny. Oznacza to, że samoocena działa na zasadzie błędnego koła – wysokie poczucie wartości sprzyja wychodzeniu naprzeciw wyzwaniom, podejmowaniu wysiłków i osiąganiu ambitnych celów, co wtórnie dowartościowuje człowieka. Natomiast ludzie o niskiej i niestabilnej samoocenie unikają zadań z obawy przed porażką, a gdy nawet podejmą się realizacji jakiegoś projektu, często działają poniżej swoich możliwości, co przekłada się na kiepskie wyniki i utwierdza ich w przekonaniu bycia beznadziejnym.

Ponadto, wysoka samoocena wiąże się z współwystępowaniem innych pozytywnych cech i zachowań, np. pewnością siebie, asertywnością, poczuciem kompetencji, zdolnością do autoprezentacji własnej osoby, ufnością, towarzyskością, otwartością na zmiany. Natomiast niskie poczucie własnej wartości często idzie w parze z obniżonym nastrojem, smutkiem, poczuciem winy, nieśmiałością, unikaniem kontaktów społecznych, poczuciem nieprzystosowania społecznego, agresją lub autoagresją.

Warto pamiętać, że samoakceptacja i globalna samoocena są niejako sumą samoocen cząstkowych. To znaczy, że człowiek wartościuje siebie pod względem różnych kryteriów oraz w różnych dziedzinach i na podstawie fragmentarycznych sądów na własny temat buduje zgeneralizowaną postawę wobec siebie. Dokonuje się zatem oceny pod względem sukcesów na polu naukowym, pod względem twórczości, w zakresie sfery zawodowej, w zakresie wyglądu zewnętrznego, umiejętności porozumiewania się, inteligencji itd.

Wzmacnianie każdej z tych sfer, które podlegają osobistej analizie, przyczynia się do umocnienia ogólnej samooceny. Można zatem ćwiczyć asertywność, kompetencje społeczne, sposoby negocjowania, techniki autoprezentacji czy umiejętności współpracy, a wszystko to w sposób pośredni przełoży się na stabilizację dobrego mniemania o sobie.

Aby wzmocnić poczucie własnej wartości należy przede wszystkim pokochać się bezwarunkową miłością. Jeżeli nie polubisz siebie za własną niepowtarzalność, a uzależnisz akceptację własnej osoby od opinii innych, ilości odniesionych sukcesów czy milionów na koncie, nigdy nie będziesz szczęśliwy i nie pomyślisz o sobie w kategoriach osoby kompetentnej i wartościowej. Przecież zawsze na świecie znajdzie się ktoś wyższy, szczuplejszy, mądrzejszy, zaradniejszy, bardziej dowcipny itd. Nie da się być najlepszym w każdej dziedzinie. Takie standardy i wymagania są niemożliwe do zrealizowania.

Ludzie często zastanawiają się, jak budować poczucie własnej wartości. Chcą dokonać radykalnej zmiany w swoim wyglądzie, charakterze czy osobowości z minuty na minutę, natychmiast. Tak się jednak nie da! Trzeba pracować krok po kroku. Trzeba cierpliwości, by zobaczyć efekty. Niejednokrotnie źródłem niezadowolenia u ludzi jest fakt, że nie potrafią stawiać sobie małych celów cząstkowych w drodze do osiągnięcia celu ostatecznego. Ludzie XXI wieku nie potrafią czekać! Człowiek współczesny wykazuje myślenie życzeniowe: „Chciałbym, żeby było lepiej, inaczej”, ale niejednokrotnie nic nie robi w tym kierunku, tylko poprzestaje na utyskiwaniu na własny temat, jaki to jest zły i beznadziejny.

Kluczem do sukcesu jest zmiana myślenia i filozofii życia, jednak to nie dzieje się z dnia na dzień. By nie narażać się na marazm i nie fundować sobie kolejnej porażki, trzeba wyznaczać sobie odpowiednio małe cele i cierpliwie je realizować. Należy cel główny rozbić na drobne cele cząstkowe. Poza tym należy stawiać cele możliwe do realizacji, na miarę własnych możliwości i uniezależnić ocenę własnej osoby od opinii innych. Miłość do siebie to nie egoizm. To źródło zdolności kochania innych.

9. Ćwiczenia wzmacniające poczucie własnej wartości

Twierdzi się, że wysokie poczucie własnej wartości stanowi klucz do sukcesu i szczęścia w życiu. I rzeczywiście coś w tym jest. Bazą dla zdrowej samooceny jest zdolność polubienia siebie oraz pozwolenie sobie na porażki. Nikt nie jest idealny, a niepowodzenia są potrzebne, gdyż mobilizują człowieka do intensyfikowania wysiłków w sytuacji, kiedy bardzo mu na czymś zależy. Niżej zostaną przedstawione propozycje kilku ćwiczeń na wzmocnienie poczucia własnej wartości. Niektóre z nich można zrealizować indywidualnie, inne nadają się do pracy warsztatowej z grupą.

9.1. Osobista mapa

W tym zadaniu chodzi o uświadomienie sobie indywidualnej drogi życiowej oraz przypomnienie pozytywnych i negatywnych postaci, które odegrały jakąś rolę w podejmowanych przez nas decyzjach. Ćwiczenie służy analizie własnych wyborów, możliwości, kompetencji, lepszemu zrozumieniu siebie oraz pewnych ograniczeń, na które nie ma się wpływu. Osoba musi narysować mapę, która pokazuje drogi i ścieżki, jakimi chodziła do tej pory w życiu. Należy też zaznaczyć rozdroża i drogi, którymi się nie poszło (alternatywy, z których się zrezygnowało) oraz zaproponować legendę do mapy, np. symbole niebezpieczeństw, sukcesów, porażek, sprawdzianów itp. Warto też nanieść ważne osoby, które miały wpływ na życiowe decyzje, które były źródłem zagrożenia bądź wsparcia, np. pomocnicy i kusiciele, anioły i diabły, przyjaciele i wrogowie, doradcy i dręczyciele. Następnie, warto przedstawić komuś osobistą koncepcję swojej mapy i wyznaczyć swoją podróż przez życie. Ćwiczenie pomaga dokonać autorefleksji, zrozumieć motywy własnych działań i zdemaskować to, co dla człowieka najbardziej istotne.

9.2. Moje zalety i mocne strony

Zadanie służy uświadomieniu sobie własnych zalet i sukcesów. Najlepiej jest realizować je w grupie, która dostarcza informacji zwrotnych co do naszej osoby. Każdy uczestnik zespołu musi napisać na karteczce samoprzylepnej, za co ceni pozostałych członków, co uważa za ich mocne strony, w czym dana osoba jest według niego dobra. Chodzi o to, by skoncentrować się na samych pozytywach. Następnie każdy indywidualnie podchodzi i przykleja osobie odpowiednią karteczkę do pleców, która zawiera określenia na jej temat. Czasami człowiek, czytając wiadomości od innych, nie zdaje sobie sprawy, że ma tyle pozytywnych cech albo zaskakuje się, gdy ludzie w jego wadach dopatrują się siły. Takie wzajemne bombardowanie się pozytywnymi informacjami sprawia wiele radości, wywołuje niejedną salwę śmiechu i mocno podnosi na duchu niejednego smutasa.

9.3. Analiza siebie

To zadanie może być alternatywą dla poprzedniego w sytuacji, kiedy nie ma się szans zrealizowania go w grupie. Potrzebna jest kartka i długopis. Zadanie polega na pisemnej odpowiedzi na takie tematy, jak: dwie cechy własnego wyglądu, które ci się najbardziej podobają; dwie cechy osobowości, z których jesteś zadowolony; umiejętności lub talenty, które posiadasz; osiągnięcia, z których jesteś dumny; przyjaciele, na których możesz polegać; marzenia, w których realizują się twoje najlepsze cechy.

9.4. Uzupełnij dzbany

Zadanie pomaga wzmocnić poczucie wartości i zachęca do rozwijania mocnych stron swojej osobowości. Do tego ćwiczenia potrzebna jest specjalna karta pracy, ale każdy indywidualnie może ją sobie przygotować na własne potrzeby. Na papierze wyrysowuje się sześć dzbanków. Każdy z nich oznacza jedną zaletę, którą wpisuje się pod danym naczyniem. Następnie zamalowuje się taką część dzbanka, która odzwierciedla stopień posiadania danej cechy. Niżej na karcie zapisuje się sposoby i działania, jakie można podjąć w celu rozwoju swojego potencjału, tak by każdy dzbanek był pełny. Jeżeli zadanie realizuje się zespołowo, warto podzielić się refleksjami i odczuciami na temat tego ćwiczenia.

9.5. Mój system wartości

Wartości nadają kierunek działaniom. Pozwalają określić, jaki charakter powinna mieć życiowa droga, by móc się rozwijać i pracować z poczuciem spełnienia. Istnieje ścisły związek między wyznawanym systemem wartości a potrzebami i motywacją osiągnięć. Warto zatem zastanowić się, która z poniższych sfer jest osobiście najważniejsza i stanowi źródło pozytywnego myślenia o sobie samym: przywództwo, bycie profesjonalistą, życie osobiste, wyzwania i podejmowanie ryzyka, autonomia i niezależność, stabilizacja i bezpieczeństwo, kreatywność czy pomoc innym. Na osiach liczbowych można zaznaczyć wartości „minus”, „zero” i „plus” dla każdej z powyższych sfer funkcjonowania.

9.6. Zmiana myślenia

Warto pamiętać, że każda rzecz jest albo dobra, albo zła – w zależności, co o niej się myśli. Ludzie nie potrafią często zmienić perspektywy patrzenia na świat i siebie. Oto kilka możliwości przewartościowania światopoglądu. Zamiast myśleć: „Są lepsi ode mnie”, pomyśl: „Nie ma lepszych i gorszych, są po prostu różni ludzie. Ktoś, kto jest lepszy ode mnie w matematyce, nie dorównuje mi w umiejętności współpracy”. „Mam zbyt ogólną wiedzę i w niczym nie jestem dobry” – nieprawda, bo wiedza ogólna to baza dla wyspecjalizowania się w poszczególnych dziedzinach. „Jestem samotny i nie mam rodziny” – i co z tego? Jesteś za to niezależny i dyspozycyjny, więc masz możliwość znalezienia bratniej duszy. Przykłady można mnożyć w nieskończoność. Zadanie to jest wymagające i zmusza do poszukiwania zawsze „drugiej strony medalu” w sytuacjach, które na pierwszy rzut oka wydają się negatywne i niepomyślne.

Warto wiedzieć, jak wzmocnić poczucie własnej wartości i w jaki sposób podbudować dobre mniemanie o sobie. Wysoka samoocena, samoświadomość, autoanaliza, refleksja nad sobą, docenienie własnych zalet, sukcesów i mocnych stron pozwalają na twórczą ekspresję swojej osobowości. Dlatego czasem warto się zatrzymać i zrobić bilans własnego życia, które na pewno nie jest jednolicie szare czy ponure, ale mieni się różnymi odcieniami barw.

https://portal.abczdrowie.pl/jak-podniesc-poczucie-wlasnej-wartosci

 

 

 

DSC_6672-dariusz r. kieres - Kopia

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj więcej ...
Czytaj mniej ...
08
Lut
2016

NIEUSTANNY WSTYD, CIĄGŁA WINA…

Wstyd i poczucie winy zwykle pojawiają się, kiedy DDA zaczynają opowiadać o swojej historii i o tajemnicach rodzinnych. Wiele z nich odczuwa je niemal nieprzerwanie. 

„Wstydzimy się. Najpierw wstydzimy się za pijących ojców czy matki. Boimy się o tym mówić, więc milczymy i uczymy się twardej sztuki udawania. Uśmiechamy się, pomagamy w domu, opiekujemy się rodzeństwem, robimy wiele, by dało się przetrwać. A potem wplątujemy się w małżeństwo z alkoholikiem. I znów się wstydzimy. Ludzi – bo widzą i pewnie się z nas śmieją. Bliskich – bo przecież widzą, co się dzieje i trudno ich oszukać. Siebie – bo jak po takich przejściach w dzieciństwie mogłam się wpakować w taki związek?” – tak Ola opisała w swoim liście najczęstsze źródła przeżywania wstydu przez DDA: wstydu za tego, kto pije; za to, co dzieje się w domu; za siebie i za swoje zachowania.

Wielu DDA myśli jak Wiola: „Nie chcę, by wszyscy wiedzieli, że jestem DDA. Boję się, że ludzie zaczną mnie inaczej traktować, oceniać. […] Nie potrzebuję litości, wyrozumiałości. Potrzebuję pomocy, jak sobie z tym radzić. […] Dziura bezradności pożera mnie coraz bardziej”. Z kolei Marysia podzieliła się w liście taką refleksją: „Jedynie garstka osób tak naprawdę wie, z jakiego domu pochodzę. Taty wstydzę się do dzisiaj. To naprawdę nic przyjemnego widzieć własnego ojca, kiedy nieprzytomny leży na trawniku przed domem. Nigdy mu nie pomagałam”. Czy to jednak Marysia powinna czuć wstyd za ojca leżącego na trawniku i mieć poczucie winy, że mu nie pomagała?
Poczucie winy i wstyd są reakcjami na złamanie lub naruszenie ważnych zasad. Poczucie winy pojawia się wtedy, kiedy kogoś skrzywdzimy. Oznacza, że we własnej ocenie zachowaliśmy się niezgodnie z naszymi standardami. Natomiast wstyd dotyczy zwykle nas samych i naszej samooceny. Poczucie winy mówi, że zachowaliśmy się nie tak, jak powinniśmy. Wstyd oznacza, że sami oceniamy, iż nie jesteśmy tacy, jacy powinniśmy być. Czujemy wstyd z powodu swojej niepełnowartościowości, np. gdy uważamy się za gorszych albo gdy nasze osiągnięcia są poniżej naszych możliwości.
Dziecko z rodziny alkoholowej często czuje się inne, gorsze od swoich rówieśników. Oto kolejny list: „Zazdrościłam rówieśnikom troskliwych ojców, którzy zabierali dzieci na wakacje, chodzili na wywiadówki. Mój nie był nigdy u mnie ani u mojego rodzeństwa na wywiadówce. Chwalił się tylko na koniec roku przed braćmi, jakie to ma zdolne dzieci. Miał się czym chwalić, bo zawsze starałam się być dobrą uczennicą, córką. Starałam się, by mama chociaż za mnie nie musiała się wstydzić. Kiedy patrzę na siebie z okresu szkoły, widzę sztywną, nieśmiałą dziewczynę, przesadnie poważną, sporadycznie się uśmiechającą. Wstydziłam się siebie, jakbym miała na czole wypisane, że mój ojciec pije, że jestem gorsza, bezwartościowa, nieważna”.
Niektórzy w bardzo okrutny sposób przeżywają swoją „gorszość” – tak jak Karolina: „Jestem dnem totalnym, jestem głupia, do niczego się nie nadaję, w ogóle nie powinno mnie tu być, gdyby to było możliwe, można by oddać mnie do domu dziecka, jestem nikim, niczym, właściwie to nawet nie wiem, po co żyję”.
Jak w dzieciach z rodzin skażonych alkoholizmem rodzi się poczucie winy, choć nic złego nie zrobiły? Zwykle powodem wstydu jest picie rodzica: „Pamiętam, jak tata wracał pijany do domu, a ja akurat byłam na podwórku. Dzieci zobaczyły go i zaczęły biegać wokół niego, śmiać się i krzyczeć. A ja uciekłam. Nie obroniłam go, nie zrobiłam nic, by dzieciaki przestały krzyczeć. Po prostu uciekłam. Byłam dzieckiem, które nie rozumiało świata. Nie rozumiało nic”. Autorka tego listu zachowała się w tej sytuacji jak dziecko, pozostawiając dorosłym odpowiedzialność za rozwikłanie tego, co się działo. Być może dzięki temu łatwiej jej radzić sobie z takimi wspomnieniami. Wiele dzieci alkoholików nic nie rozumie z tego, co się dzieje. Nie ma nikogo, z kim mogłyby porozmawiać, więc samodzielnie starają się stworzyć jakieś wyjaśnienia. Są one adekwatne do ich wieku i sposobu myślenia. Charakteryzują je uproszczone, czarno-białe myślenie i ksobność, czyli tendencja do przypisywania sobie odpowiedzialności za wszystko.

Dziecko, które widzi pijanego ojca na ulicy, które słyszy dowcipy kolegów i komentarze sąsiadów na jego temat, może pomyśleć: „Pijany tata świadczy o mnie, o naszej rodzinie”. Wtedy poczuje wstyd, który każe mu udać, że nic nie widzi i nie słyszy, ale za chwilę poczuje się winne, że nie przyprowadziło ojca do domu.
Niektóre DDA pamiętają taką sytuację: ojciec spóźnia się do domu, pewnie gdzieś pije. Nagle dociera wiadomość, że jakiś pijany wpadł pod samochód. Pojawia się przerażenie: „Może to on?”. I wstyd: „A jeśli to on?”. I poczucie winy: „Jak mogę tak myśleć, przecież to mój ojciec”. I wniosek: „Jeśli to on zginął, jestem winny, bo się go wstydziłem”. Dziecko rozumie świat w sposób uproszczony: źle się dzieje, więc ktoś jest winny. Jeśli nie wiadomo, kto jest winny, to ono samo czuje się odpowiedzialne, a przez to winne i zawstydzone.
A przecież to rodzice są odpowiedzialni za opiekę nad dziećmi i za ich wychowywanie, za zaspokajanie ich podstawowych potrzeb fizycznych (jedzenia, bezpiecznego schronienia, ciepła, ubrania) i emocjonalnych (więzi, troski, uwagi). Gdy ojciec lub matka borykają się z chorobą alkoholową, dziecko coraz mniej może na niego lub na nią liczyć. „Zdrowy” rodzic musi więc zadbać o to, żeby dziecko wiedziało, że jest ktoś, kto daje poczucie bezpieczeństwa. Jednak w rodzinie alkoholowej z czasem dziecko nie może już liczyć na nikogo. Pijący rodzic przestaje troszczyć się o cokolwiek i niepijący musi przejąć pełnię obowiązków rodzicielskich, w tym całkowitą odpowiedzialność za opiekę nad dziećmi i nad pijącym partnerem, za finanse rodziny i organizację jej codziennego życia. A niestety nie można być jednocześnie i ojcem i matką.
W takiej rodzinie dziecko często czuje, że dzieje się krzywda jemu samemu, jego rodzeństwu, jego ukochanej mamie, czy ojcu. Stara się zrozumieć, co się dzieje wokół niego, znaleźć jakieś wytłumaczenie, więc często na siebie bierze winę za to, co dzieje się w domu, za to, że rodzic pije, za to, że nie jest w stanie obronić swoich bliskich. Dziecko odczuwa przejmującą niemoc (myśli np. „Jestem słaby”, „Jestem gorszy”, „Sam sobie nie poradzę”) i czuje się odrzucone (np. „Gdyby tata mnie kochał, to by nie pił”, „Gdybym był ważny, to mama nie zapomniałaby odebrać mnie z przedszkola”). Taki sposób myślenia sprawia, że wstydzi się siebie, a czasem także swoich bliskich.

Podstawową funkcją wstydu i poczucia winy jest kontrolowanie zachowań niezgodnych z naszym systemem wartości. Wstyd sprawia, że ukrywamy swoje słabości czy niedoskonałości. Chroni nas przed wystawieniem się na krytykę innych. Poczucie winy pozwala nie czuć się skrzywdzonym, zmniejsza poczucie bezradności, zwiększa natomiast poczucie odpowiedzialności za swój los. Zatem poczucie winy i wstyd pomagają nam zachowywać się zgodnie z wartościami i normami dla nas ważnymi. Pod warunkiem, że ich źródłem jest nasze własne zachowanie, za które ponosimy całkowitą odpowiedzialność. Tymczasem dzieci alkoholików są bezradne wobec tego, co dzieje się w ich rodzinach, z nimi i ich bliskimi. Za krzywdy, jakich doświadczają albo których są świadkami, odpowiedzialność ponoszą ich rodzice. To oni zawinili wobec nich zaniedbaniem (niekiedy dającym się uzasadnić), a czasem wręcz nadużyciem swojej władzy (np. przemocą czy sprzedawaniem rzeczy dzieci – po to, by mieć pieniądze na alkohol). Dzieci w żaden sensowny sposób nie mogą zmienić sytuacji swojej ani najbliższych. Nie mogą sprawić, by rodzic-alkoholik zaczął się leczyć. Nie mogą się wyprowadzić z domu, nie mogą pójść do pracy. Dzieci są zależne od rodziców, a to oznacza, że ojciec i matka są odpowiedzialni wobec dzieci za to, jak wywiązują się ze swoich rodzicielskich obowiązków.
DDA często nie rozróżniają odpowiedzialności za kogoś od odpowiedzialności wobec innych. W myśl przekazu: „Musisz być odpowiedzialny za niego, bo on nie może być odpowiedzialny za siebie”, łatwiej im brać odpowiedzialność za zachowanie innych niż za siebie samych wobec innych.

Rodziny alkoholowe modelują szczególny rodzaj odpowiedzialności. Ten, kto ją przyjmuje, uważa, że musi chronić tego, kim się opiekuje, ratować go, kontrolować, dbać o jego uczucia i nie słuchać, co mówi, bo przecież nie wie, co dla niego dobre. W efekcie czuje się zmęczony i przestraszony. Stara się zatem koncentrować na poszukiwaniu rozwiązań i reagowaniu na to, co życie przynosi, na detalach i na stwarzaniu dobrego wizerunku w oczach innych. Można powiedzieć, że staje się manipulatorem, bowiem robi, co może, żeby „podopieczny” zachowywał się zgodnie z jego oczekiwaniami.
W rodzinach alkoholowych dzieci rzadko widzą przykłady odpowiedzialności wobec innych. A przecież kiedy czujemy, że ona jest, to dzięki temu potrafimy okazać innym empatię i napełnić ich odwagą. Zachęcamy do dzielenia się i konfrontacji z tym, co trudne. Stawiamy siebie i ich przed wyzwaniami. Stajemy się bardziej wrażliwi i w nich wsłuchani. W efekcie czujemy się odprężeni, wolni, świadomi i wartościowi. Koncentrujemy się na osobowych relacjach, uczuciach, na innych ludziach i wierzymy, że to wystarczy, aby inni wzięli sobie od nas tyle, ile im potrzeba.
Dorosłe Dzieci Alkoholików zwykle odczuwają winę i wstyd wtedy, kiedy ich bliscy zachowują się niewłaściwie lub dzieje się im coś złego – jakby ich samopoczucie i zachowanie świadczyło o DDA. Czują je także wtedy, gdy nie zajmują się potrzebami innych albo gdy zaczynają opowiadać o swoim dzieciństwie. Poczucie winy i wstyd towarzyszą DDA także wtedy, gdy chcą sięgnąć po czyjąś pomoc, np. porozmawiać z terapeutą, i kiedy już w trakcie terapii lub wobec najbliższych decydują się pokazać swoje prawdziwe uczucia i myśli, starannie wcześniej skrywane.
Czasem uczucia te są tak mocno zakorzenione w ich psychice, że utrudniają im jasną ocenę faktów. Niektóre DDA nadal usprawiedliwiają alkoholizm swoich rodziców lub ukrywają go nawet przed swoimi partnerami czy dziećmi. Inni bagatelizują go, mówiąc: „Tak naprawdę dzięki temu jestem teraz silniejszy”, „Co prawda ojciec pił, ale matka była najcudowniejszą osobą na świecie. Ona mi wszystko wynagrodziła”, „Tak naprawdę to sam sobie byłem winny”, „Co cię nie zabije, to cię wzmocni”.
Jedna z czytelniczek bardzo trafnie opisała kształtowanie się chronicznego poczucia wstydu i jego konsekwencje: „Ponieważ często byłam posiniaczona, a sąsiedzi dziwili się moim siniakom, miałam zakaz bawienia się z innymi dziećmi. Wyrastałam w samotności. Do szkoły starałam się nosić długie spódnice lub spodnie, na wychowaniu fizycznym nie ćwiczyłam. Wstydziłam się. Ten wstyd towarzyszy mi do dzisiaj. Wstydzę się, że jestem. Wstydzę się, więc jestem. […] Przepraszam, że się nie podpiszę. Wstydzę się”.
Natomiast Tomasz świetnie podsumował nieustanne przerzucanie odpowiedzialności na innych, tak częste w rodzinach alkoholowych: „Zrzucanie przez rodzica winy na brak wychowania dziecka, jego błędy, wady, niedostatki, jest w rezultacie wytykaniem sobie własnych błędów, których nijak nie można poszukiwać w alkoholizmie, ale we własnej bezradności, ogólnej niechęci do własnego potomstwa, wygodnictwie, nieumiejętności radzenia sobie z własnym życiem. […] Co najgorsze, w większości przypadków dzieci przyjmują zarzuty rodziców pod swoim adresem jako w pełni prawdziwe i uzasadnione”.
Jeśli DDA czuje się winne, warto zadać mu pytanie, kogo i w jaki sposób skrzywdziło. Konkretna odpowiedź pozwoli mu odnaleźć drogę, dzięki której zadośćuczyni osobie, wobec której zawiniło. Każde DDA wśród skrzywdzonych powinno też umieścić siebie, gdyż chroniąc rodzinę, poświęciło siebie, swoje dzieciństwo, swoją beztroskę, swoje wewnętrzne dziecko, które musiało stać się dorosłe, zanim do tego dojrzało.

tekst. Marzenna Kucińska

blog_wx_4201862_7956118_tr_wstyd_pilka_noznablog

Czytaj więcej ...
Czytaj mniej ...