23
Lis
2014

Książka – zagadka.

Kim są „ci, którzy się rozwijają”?

Szkoda czasu, żeby opowiadać skąd się wzięli.

Ważne, że pojawiali się zawsze tam, gdzie trzeba, o właściwej porze.

Co robili? Zwykle nic wielkiego. To, czego od nich oczekiwano i do czego byli wprost stworzeni.

Dzięki temu mogli się rozwijać i rozwijali się coraz bardziej.

Zajmowały ich codzienne sprawy. Zwykłe rzeczy potrzebne ludziom.

I nie tylko ludziom.

Lecz były też prace odświętne.

I były też prace szczególnie ważne.

A czasem rozwijali się, by po prostu upiększać świat

lub uszczęśliwiać innych.

Co prawda nie wszystkich.

Bywało, że rozwijali się długo i cierpliwie,

a innym razem potrzebni byli szybko.

I nigdy niczego w zamian nie oczekiwali.

Im więcej pomagali, tym bardziej się rozwijali.

A potem mogli odpoczywać, podczas gdy sprawy dalej rozwijały się już same.

Pomyślisz może, że to wszystko nieprawda,  nie uwierzysz w ich moc.

Ale ci, którym w tej książce pomogli, wierzą w nich. I ja wierzę, bo ich wszystkich poznałam. Dobrze, że zdążyłam ich przedstawić, zanim się całkiem rozwiną.

Iwona Chmielewska „O tych, którzy się rozwijali.”

Każdy z nas poczuł kiedyś działanie tajemniczych, niewidzialnych nici łączących ludzi i ich sprawy w czasie i przestrzeni. I każdy – dziecko i dorosły – może odczytać tę książkę po swojemu.

To książka o nas wszystkich. Nieważne, czy mamy lat pięć czy pięćdziesiąt – wszyscy jesteśmy stworzeni do rozwijania się – zarówno gdy chodzi o sprawy codzienne, jak i dotyczące upiększania świata, uszczęśliwiania innych, a wreszcie pomagania im. Jeśli będziemy tkwili zwinięci w swoim kłębkach, nie damy sobie szansy rozwoju.
Nie czekajmy więc, aż ktoś nas znajdzie jak stare nici w sklepie z używanymi rzeczami…

 

1         2         3

 

 

 

 

 

 

Czytaj więcej ...
Czytaj mniej ...
11
Lis
2014

GDZIE SIĘ PODZIAŁA NASZA MIŁOŚĆ? – OD ROZPACZLIWEGO NIESZCZĘŚCIA DO SZCZĘŚLIWEJ WIĘZI…

Tym czego zarówno pary, jak i terapeuci zbyt często nie dostrzegają, jest fakt, iż większość walk to tak naprawdę PROSTEST przeciwko emocjonalnej rozłące.

Okazuje się, że zazwyczaj przyczyną psucia się czegoś w małżeństwie wcale nie jest narastający konflikt. Jak wykazało epokowe odkrycia Teda Hustona z University of Texas, najczęstsze powody to słabnące uczucie i malejące wyczulenie emocjonalne na drugą osobę. W rzeczy samej to właśnie brak emocjonalnego wyczulenia, A nie poziom konfliktu, stanowi najlepszy wskaźnik trwałości małżeństwa za pięć lat. Koniec małżeństwa zaczyna się z początku od prawie niezauważalnego braku czułych, intymnych reakcji. Konflikt nadchodzi później.

Dla kontrastu Bowlby mówił o efektywnej zależności i o tym, że umiejętność zwrócenia się do innych po emocjonalne wsparcie od kołyski aż po grób, jest źródłem i objawem siły.

Jesteśmy poruszeni, kiedy osoby, które kochamy okazują nam głębsze uczucia. Gdyby partnerzy mieli odtworzyć więź, musieliby tak naprawdę poddać się swoim emocjom i przejść na nowy sposób odpowiadania sobie.

Zobaczyłam, że im bardziej partnerzy byli w stanie odkryć swój lęk związany z poczuciem straty i izolacji, tym lepiej potrafili potem mówić o swoim pragnieniu opiekuńczości i więzi. To odsłonięcie się poruszało ich oskarżycielskich partnerów, stwarzało warunki do wrażliwych reakcji i do dzielenia się własnymi potrzebami i obawami. To było tak, jakby dwoje ludzi nagich, nagle stanęło twarzą w twarz i wyciągnęło do siebie ręce.

DUZ – Dostępność, Uwrażliwienie, Zaangażowanie

Podstawa terapii skoncentrowanej na emocjach to siedem rozmów, których celem jest wzmacnianie pewnego rodzaju wyczulenia emocjonalnego, niezbędnego do tego, by miłość trwała. Na wyczulenie to składają się trzy komponenty:

DOSTĘPNOŚĆ – czy jesteś dla mnie dostępny?

Oznacza to bycie otwartym na partnera, nawet jeśli mamy wątpliwości i brak nam poczucia bezpieczeństwa. Dostępność często polega na gotowości do udowadniania zasadności swoich emocji, aby nie były one tak przytłaczające. W rezultacie możesz przerwać brak połączenia i dostroić się do sygnałów ukochanej osoby.

UWARAŻLIWIENIE – czy mogę liczyć na to, że uzyskam od ciebie emocjonalna odpowiedź?

Oznacza to dostrojenie się do partnera i pokazanie, że jego emocje, szczególnie potrzeby i lęki związane z więzią, są dla ciebie istotne. Polega to na przyjmowaniu emocjonalnych sygnałów, jakie przekazuje partner, i nadawaniu im znaczenia oraz wysyłaniu jasnych sygnałów pocieszenia i trosk, kiedy druga strona tego potrzebuje. Tego rodzaju wyczulenie zawsze porusza nas emocjonalnie i uspakaja na poziomie fizycznym.

ZAANGAŻOWANIE – czy wiem, że będziesz mnie cenił i pozostaniesz blisko?

Słownik definiuje słowo „zaangażowany” jako pochłonięty, zajęty, przyciągnięty, oczarowany, zobowiązany, zaabsorbowany. Emocjonalne zaangażowanie oznacza bardzo szczególny rodzaj uwagi, którą obdarzamy tylko ukochane osoby. Dłużej na nie patrzymy, częściej ich dotykamy. Partnerzy często określają to byciem emocjonalnie obecnym.

SIEDEM ROZMÓW EFT – rozmów, które pozwalają poznać subtelną logikę miłości i ją budują:

– rozmowa 1: rozpoznawanie szatańskich wersetów

– rozmowa 2: znajdowanie czułych miejsc

– rozmowa 3: powrót do trudnego momentu

– rozmowa 4: przytul mnie mocno – angażowanie się i zbliżanie

– rozmowa 5: wybaczanie krzywd

– rozmowa6: zacieśnianie więzi poprzez seks i dotyk

– rozmowa 7: utrzymanie miłości przy życiu

Szczegóły „budowania więzi i miłości”  w „Przytul mnie” – Sue Johnson.

Fotografia(147)

 

 

 

Czytaj więcej ...
Czytaj mniej ...