11
Lis
2013

miłość nie jest przereklamowana…

Kiedyś kolega zapytał mnie: „Jeśli relacja miłosna nie jest transakcją, umową co do korzyści i straty, to czym jest?, usłyszałam samą siebie, mówiącą zupełnie zwyczajnie: „No przecież jest to więź emocjonalna… Nie da się zracjonalizować miłości. Nie można się o nią targować. To jest odpowiedź emocjonalna.”

Pamiętaj, że kluczową częścią teorii więzi Bowlby’ego jest to, że przeglądamy się w oczach osób, które kochamy. Co innego mogłoby być bardziej istotne w naszym codziennym upewnianiu się, kim jesteśmy? Naszym lustrem są ci, których kochamy.

„Miłość nie jest przereklamowana – napisała Erica Jong. – Naprawdę jest warta tego, aby o nią walczyć, aby się dla niej narażać i ryzykować. A problem polega na tym, że jeśli nie ryzykujesz niczego, twoje ryzyko jest jeszcze większe.”

Poczucie bezpiecznej więzi pomiędzy partnerami jest kluczem do pozytywnej relacji miłosnej i ogromnym źródłem siły w tej relacji.

Tym, czego zarówno pary, jak i terapeuci zbyt często nie dostrzegają, jest fakt, iż większość walk to naprawdę protest przeciwko emocjonalnej rozłące. Pod tymi wszystkimi trudnościami kryją się pytania: Czy mogę na ciebie liczyć, polegać na tobie? Czy jesteś przy mnie? Czy zareagujesz, kiedy będę tego potrzebowała, kiedy poproszę? Czy liczę się dla ciebie? Czy mnie cenisz i akceptujesz? Czy potrzebujesz mnie i polegasz na mnie? Gniew, krytycyzm, żądania to tak naprawdę prośby o miłość, apele kierowane do partnera, aby wpuścił nas z powrotem do swego serca i przywrócił nam poczucie bezpieczeństwa.

Teoria więzi uczy nas, że ukochana osoba to nasz azyl życiowy.

Tekst: Sue Johnson „Przytul mnie”

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

fot. duy huynh

 

Czytaj więcej ...
Czytaj mniej ...